Wuzetka z owocami

1682 obejrzeń

Heja!:) Gdyby w cukierni rozdawali takie ciacho, pogardziłbyś? Wątpię:) A gdyby stało u Ciebie na blacie, tylko w zdrowszej wersji ? Tylko spokojnie, nie trzeba jeść całego od razu !!! 😀 Zresztą chyba byś nie podołał ;>

Składniki na:

1/Biszkopt

  • 300g mąki ryżowej od PureRein ( można zastąpić gryczaną)
  • 30g odżywki białkowej WPC od KFD Nutrition o smaku ciasteczka czekoladowego -mój ulubiony! / można zastąpić słodem
  • 50g ksylitolu/ erytrytolu
  • 60g oleju kokosowego nierafinowego/ rafinowanego
  • 350ml mleka bez laktozy
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 10g kakao

 

2/Krem

  • puszka mleczka kokosowego ( stała część)
  • ksylitol – wedle uznania

 

W misce mieszamy suche składniki. Do tego dodajemy mokre ( olej należy roztopić) i mieszamy. Masę przelewamy do tortownicy ( u mnie 18 cm) i pieczemy przez 35 minut w 180 stopniach, tryb góra- dół. Po wystygnięciu, kroimy biszkopt na pół. Na spód kładziemy część ubitego mleczka kokosowego ( podczas ubijania dodawaj stopniowo ksylitol, by mleczko było słodsze) i warstwę powideł/ dżemu/ marmolady ( u mnie z czarnych porzeczek od Babuni), delikatnie nakładamy na to drugi biszkopt. Wierzch  udekorowałam tak samo:)

1 kawałek z 8 ( bez owoców) : 336 kcal 7b 18t 40w

14151996_1266057763406443_1251440496_o

Smacznego! 🙂

Inspiracja: http://www.weganka.com/

 

  • Em

    Bardzo ciekawie napisałaś ten wpis „O mnie”, mam nadzieje na więcej postów w tym temacie. Ja niestety popełniam dużo błędów i jestem w pewien sposób tego świadoma, ale nie potrafię tego zmienić bo nie wiem jak. Bilans kaloryczny ustawiła mi aplikacja, czasami myślę, że jest za niski, ale na tym etapie panicznie boje się go podwyższyć. Obsesyjnie wliczam wszystko w bilans, z makro już nie jest tak fajnie. Ćwiczę w domu (na siłownie nigdy nie pójdę, tego jednego jestem pewna jak niczego :D) ale też mam świadomość, że to co robię jest nieefektywne. Ogólnie brakuje mi kogoś kto by mnie ogarnął, powiedział mi co robić, a z drugiej strony boję się zmian, bez sensu.. :/ Najgorsze jest to poczucie, że marnuje czas i siły gdy mogłabym to robić inaczej i lepiej 🙁